poniedziałek, 30 grudnia 2013

Żyjemy pełnią życia

Przytoczę Wam słowa, które mnie osobiście bardzo poruszyły. Wczytajcie się w nie i przemyślcie je sobie.

,,Wywiady przeprowadzone z osobami starszymi lub śmiertelnie chorymi dowodzą, że ludzie nie żałują rzeczy, które zrobili, lecz tych, których nie zrobili:
"Gdybym ponownie mogła przeżyć swoje życie. Następnym razem ośmieliłabym się popełnić więcej błędów. Relaksowałabym się i dbała o sprawność fizyczną. Mniej spraw traktowałabym poważnie. Wykorzystałabym więcej szans. Wybierałabym się częściej w podróż. Zdobyłabym więcej gór i przepłynęła więcej rzek. Miałabym pewnie więcej prawdziwych kłopotów, lecz o wiele mniej wymyślonych...Widzi pan, należę do osób, które każdy dzień przeżywają roztropnie i mądrze. Zdarzały mi się wielkie chwile. Gdybym miała "przerabiać" wszystko raz jeszcze, pozwoliłabym sobie na więcej takich chwil. Właściwie nie dbałabym o nic innego, jak tylko o chwile. Żyłabym każdą z nich, zamiast wybiegać myślą lata do przodu. Gdybym ponownie mogła przeżyć swoje życie, chodziłabym po trawie boso już wczesną wiosną i jeszcze późną jesienią. Chodziłabym na więcej zabaw. Jeździłabym częściej na karuzeli. Zrywałabym więcej stokrotek"
-Nadine Stair lat 85."


Pamiętajcie, że zawsze, jeżeli macie możliwości, korzystajcie z nich. Tak, jak napisane w tekście: mniej kłopotów wymyślonych a więcej prawdziwych, co po przemyśleniu wydaje się faktycznie lepszą opcją. 
Mamy nowy rok- wprost idealny moment do przemyśleń i do postanowień, które tym razem wypełnimy :) 

środa, 25 grudnia 2013

MERRY CHRISTMAS

MERRY CHRISTMAS!


Kochani :)
Składam Wam serdeczne życzenia, dużo zdrowia, uśmiechu i Słoneczka, samych kolorowych i radosnych chwil. Pamiętajcie- nigdy, przenigdy nie dajcie komuś zniszczyć Waszych planów ani marzeń.

Są Święta, jest i rozpusta. Tak, spróbowałam 12 dań na wigilijnym stole, tak czuję się o 10 kg grubsza, nie, nie żałuję :) Święta to czas odprężenia, przebywania z rodziną i powolnych chwil, kiedy nie musimy się o nic martwić, wykorzystajmy go maksymalnie.
Po przepysznej kolacji z rodzinką, wskakuję w ciepłe kapcie i zabieram się za najnowszy łup- książkę o Pięciu Przemianach. Uwielbiam poznawać nowe metody odżywiania, zapowiada się bardzo ciekawie :)


sobota, 14 grudnia 2013

Inspirations vol.2

Z własnego doświadczenia wiem, że nic nie działa na naszą motywację i chęć do działań jak inspiracja, zaczerpnięta z internetu, realu, telewizji etc. Postaram się zrobić taki mały cykl obrazków motywacyjnych, żeby Was wszystkich motywować do działań.










Niech takie ciała przestaną być marzeniem i przeistoczą się w rzeczywistość! :)
Aż sama się zmotywowałam, lecę na trening :D

sobota, 7 grudnia 2013

Kto przejmowałby się zimą? :)

Ja wiem, że krajobraz za oknem zniechęca praktycznie do wszystkiego. Wiem, że przez wszechobecne zimno ciężko jest wyjść z domu, wolimy raczej przykryć się kocem, pić herbatkę i oglądać seriale. ALE kto powiedział, że przed zaleganiem w kocu przy herbatce nie można iść na zimowy spacer czy na fitness? NIKT! :)

Śnieg za oknem, a tym bardziej orkan ,,Ksawery" nie zniechęcił nas do długiego spaceru, a potem do maratonu fitnessu, na którym miałyśmy przyjemność być :)


A teraz, po tak aktywnie spędzonym dniu, czując każdy mięsień, możemy udać się pod kocyk. Miłego weekendu!

piątek, 29 listopada 2013

Z cyklu ,,mam pół godziny na obiad": Pyszna jesienna zupa brokułowa

Jednymi z najprostszych i najsmaczniejszych dań są zupy. Uwielbiam je gotować i eksperymentować z mieszaniem smaków, przypraw i warzyw. Ostatnio w ajurwedyjskiej książce kucharskiej (polecam- przepisy są naprawdę smaczne a przy tym dostosowane do każdego oddzielnie) znalazłam chyba najprostszy, ale i najsmaczniejszy przepis na zupę brokułową jaki istnieje.

ZUPA BROKUŁOWA ZE SŁONECZNIKIEM
Należy przygotować:
-4 szklanki pokrojonych brokułów (około 1 główka)
-2 szklanki wody
-1 łyżka miso (pominęłam, i bez tego jest pyszna :))
-1/4 szklanki świeżo wyłuskanych nasion słonecznika
-2-3 ząbki czosnku (dodałam 1)
-2 duże, drobno pokrojone łodygi szczypiorku
-1/2 łyżeczki suszonego oregano
-czarny pieprz do smaku
-ok. pół łyżeczki soli (tego nie było w przepisie, jednak nawet ja nie obejdę się bez odrobinki soli w zupie... Niestety)

Umyj brokuły i szczypiorek. Włóż pokrojone brokuły do garnka do gotowania na parze i zalej wodą (2 szklanki- tyle ile w składnikach). Przykryj i gotuj aż warzywa zmiękną i staną się jasnozielone (5-10 minut). Rozdrobnij nasiona słonecznika na proszek. Połącz ugotowane brokuły z wodą i resztą składników, w tym ze słonecznikiem, zmiksuj na puree. Jeżeli będzie bardzo gęsta, można dolać trochę wody.
Jeżeli ktoś BAAARDZO chce, można dodać do niego odrobinę jogurtu naturalnego, jednak ja obyłam się bez tego. Zupa wyszła pyyszna i zniknęła od razu. W życiu nie spodziewałam się, że dodanie do zupy nasion słonecznika zastąpi smakiem inne produkty, których zwykle używamy do zup, np śmietanę.

Brokuły są ogrooomnie zdrowe. Chronią przed zapaleniami stawów, a w ich ,,różyczkach" znajduje się więcej witaminy C niż np. w pomarańczach! Ponadto
-zawierają związek pomagający w leczeniu chrób nowotworowych- sulforafan
-jest super źródłem kwasu foliowego, żelaza i potasu

Zupy z brokuła, czy same brokuły gotowane na parze np. z łososiem to super rozwiązania na szybki, a zarazem pożywny obiad. Postaram się udostępniać więcej takich szybkich, zdrowych przepisów na obiady, bo wiem z własnego doświadczenia, że właśnie takie przepisy są baaaardzo przydatne :)

sobota, 23 listopada 2013

WARIACJE NA TEMAT OWSIANKI

WARIACJE NA TEMAT OWSIANKI


O tym, jak ważne jest poranne śniadanie już pisałam. Pojawia się jeszcze druga kwestia, mianowicie Co na to śniadanie zjeść?
Moim ukochanym wariantem jest owsianka. Nie, nie jest to zwykła owsianka na mleku z cukrem, która praktycznie traci swoje wszystkie dobre właściwości. Opracowałam kilka swoich wariantów płatków, które i bez mleka, cukru (ew. z miodem) i kilkoma wartościowymi dodatkami smakują wyśmienicie.
Zacznijmy od tego, że tak naprawdę moja ,,owsianka" z prawdziwą ma bardzo mało wspólnego. Zwykła owsianka jak sama nazwa wskazuje, jest z płatków owsianych. Ja postanowiłam nie ograniczać się tylko w jednym rodzaju płatków, tak więc w mojej kuchennej szafce znajdziemy też płatki jęczmienne, orkiszowe i żytnie. Moi faworyci? Zdecydowanie Orkiszowe i żytnie :)
Należy pamiętać o tym, że płatki żytnie i owsiane zalewamy wodą np na noc, żeby rozmiękły. Orkiszowe, jęcznienne itp nie wymagają tego.

1. Płatki orkiszowe
4/5 łyżek płatków zalewamy wodą, zaczynamy gotować na małym ogniu. W międzyczasie kroimy banana i kilka grubych plasterków jabłka na kosteczkę i wrzucamy do płatków. Czekamy, aż płatki rozmiękną, a banan prawie się rozpadnie (mimo to nie straci swojego smaku), jabłko będzie jeszcze trochę twardsze.
Płatki przenosimy do miseczki, dodajemy do nich sezam, pestki ze słonecznika (nie solone :)), migdały, ewentualnie możemy dodać do nich trochę miodu, chociaż dzięki bananowi i obecności jabłka płatki same w sobie są dość słodkie. Voila!

2. Płatki żytnie
Płatki na noc zalane wodą i miękkie zaczynamy gotować na małym ogniu, dodajemy do nich quinoa (czyli komosę ryżową), amarantus, jagody goji, jabłko lub gruszkę pokrojone w kosteczkę i gotujemy, aż komosa zrobi się prawie przezroczysta, a amarantus wypęcznieje. U mnie zajmuje to ok 10 minut na małym ogniu. Po przeniesieniu do miski dodajemy sezamu ( u mnie sezam pojawia się zawsze- uwielbiam!), żurawinę (wyparzoną) i podsypujemy cynamonem i imbirem. Możemy posłodzić miodem.

3.Płatki jęczmienne
Płatki zalewamy wodą i zaczynamy gotować. Dodajemy do nich 2 łyżeczki dżemu truskawkowego (nic się nie stanie jeżeli będzie to inny dżem. Najważniejsze jest to, żeby był własnej roboty. Uczulam przed ,,dżemami" kupowanymi!!!), możemy dodać gratis truskawki pokrojone w kosteczkę (mniam!!), banany i gotujemy. Kiedy będą gotowe, przelewamy je do miski, dodajemy sezam, płatki migdałowe, wiórki kokosowe. Ja do takich płatków nie dodaję miodu- są wystarczająco słodkie :)

4. Klasyk :)- płatki owsiane

Płatki zalane na noc gotujemy na małym ogniu, dodajemy komosę ryżową, amarantus, mus owocowy (dowolne owoce zmiksowane ze sobą- ja uwielbiam np. jagody i jabłko) i gotujemy, dopóki komosa i amarantus się nie ugotują (czyt. punkt. 2). Po wyłożeniu z garnka płatków dodajemy pestki słonecznika, orzechy, sezam, żurawinę (wyparzoną), możemy posłodzić miodem. 

  • NALEŻY PAMIĘTAĆ, ŻE ŻADNYCH PŁATKÓW ABSOLUTNIE NIE SŁODZIMY, KIEDY GOTUJĄ SIĘ. TAK SAMO JEST Z DODAWANIEM ŻURAWINY, PESTEK, ORZECHÓW ITP. ONE NIE POTRZEBUJĄ OBRÓBKI TERMICZNEJ, WIĘC UNIKAJMY TAKICH CZYNNOŚCI, ABY ZACHOWAŁY SWOJE WŁAŚCIWOŚCI.
  • NAJLEPIEJ SŁODZIĆ PŁATKI MIODEM WTEDY, GDY SĄ CIEPŁE, A NIE GORĄCE. KIEDY ŁĄCZYMY MIÓD W GORĄCYM, TRACI ON SWOJE WŁAŚCIWOŚCI, MA JEDYNIE FUNKCJĘ SŁODZĄCĄ.
Takie śniadanko dodaje mi energii na cały dzień. Nie jest zbyt czasochłonne, a za to bardzo bardzo smaczne :)



sobota, 9 listopada 2013

MOTIVATION

Kilka motywacyjnych obrazków :)





Jest długi weekend, nie pozwólmy SOBIE SAMYM spędzić go całkowicie na nic nie robieniu. Teraz nawet wymówka braku czasu nam nie przeszkadza! :)